SZKOŁA CHORĄŻYCH SŁUŻB KWATERMISTRZOWSKICH
W POZNANIU (LATA 1981-1983)

O mnie ...

Jestem absolwentem Szkoły Chorążych Służb Kwatermistrzowskich w Poznaniu z1983 roku o specjalności MPS (Miód Pitny i Spirytus).  Przez okres dwóch lat pobierałem nauki  w tej elitarnej szkole, mówię elitarnej, gdyż wówczesnym czasie była to jedna z nielicznych szkół wojskowych gdzie na jednomiejsce przypadało 6-8 kandydatów. Szkoła Chorążych  składała się z dwóch kompań13 i 14. W SChSK kadeci pobierali nauki na trzech kierunkach: MPS, "mundurówka" i "żywnościówka".  Ja miałem zaszczyt być w 14 kompanii 5 plutonie przez dwa lata. Dowódcą kompanii był kapitan Włodzimierz Kwiatek, dowódcą plutonu chorąży Zenon Mikułko, pomocnikiem dowódcyplutonu kdt. Waldek Danielewicz, pisarzem plutonu (tzw. dziennikarzem) kdt. Zbyszek Zembrzuski,  a szefem kompanii był st.sierż. Ryszard Truszkowski -nasza mama. Był to okres bardzo ciężki dla nas słuchaczy jak idla kadry szkoły zuwagi na to, że 13 grudnia został wprowadzony Stan Wojenny, a my byliśmy"młodzi" i spanikowani (przyjęcie do szkoły nastąpiło wdniu 25.09.1981 roku). Musieliśmy sprostać trudnym zadaniom ochrony szkoły (wzmocnione warty), ciągłych służb (13 kompania pojechała napraktyki), a także patrolom w mieście. 
Po ukończeniu SChSK zostałem skierowany do dalszej służby, już zawodowej, do Jednostki Wojskowej Nr 1039 w Przemyślu. Był to 11 pułk kolejowy im. Stanisława Łańcuckiego - dowódcą był płk. Warszakowski (a od 1988r. ppłk. Kaliszewski). Używam czasu przeszłego z uwagi na to, że pułk ten już od 1990r. nie istnieje. Pełniłem tam różne funkcje. Byłem pomocnikiem Szefa Zaopatrzenia MPS, w międzyczasie dowódcą plutonu (przez niecały rok), a nawet kierownikiem kolonii letniej (1986r.) i Szefem Zaopatrzenia MPS. Bardzo mile wspominam swoich bezpośrednich przełożonych: por. Gumiennego i ppłk Kępczyńskiego. Głównym zadaniem tego rodzaju wojsk była praca na rzecz gospodarki narodowej, a konkretnie moja jednostka zajmowała się odbudową i budową traktów kolejowych i mostów. Mieliśmy kilka stałych zgrupowań polowych na Śląsku (Łazy, Strzemieszyce), w Zamościu i innych miejscowościach, gdzie żołnierze przebywali większość roku (od wiosny do jesieni). Tylko w okresie zimy prawie cały pułk był na miejscu w komplecie. Miałem okazję zaliczyć jeden taki "sezon" na ZP w Strzemieszycach, gdzie przebywałem od marca do października. Pozostały okres służby w wojsku "przeżyłem" w sztabie. W wojsku spędziłem 7 lat 10 miesięcy i 10 dni !
W1989 roku, gdy zapadła decyzja o rozwiązaniu mojej jednostki postanowiłem odejść z wojska (4.08.1989 r.), ale nie rozstawać się z mundurem i przeniosłem się do jeszcze wówczas milicji. Przez pierwszy rok pracy zajmowałem podobne stanowisko jak w wojsku. Byłem "szefem" ds. MPiS na województwo przemyskie.  Praca niczym się nie różniła od wojskowej oprócz jednego ... rozliczeń produktów paliwowych w litrach (!!!) i przestałem nosić mundur. Dopiero kilka lat później MSW wprowadziło na wzór wojska rozliczenie w kilogramach.  Po niespełna roku pracy powstała Policja, a wraz z nią nowe struktury i m.in. Wydział Informatyki. A, że będąc jeszcze w wojsku (1986 roku) miałem okazję zaliczyć dwutygodniowy kurs obsługi komputerów w Wojskowej Akademii Technicznej, to zostałem do tego wydziału przeniesiony. W 1991 roku rozpocząłem studia na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, a w 1998 roku ukończyłem Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie i zostałem awansowany do stopnia podkomisarza (podporucznika). Przez ten okres byłem głównie informatykiem programistą, a także administratorem systemu (SCO UNIX). Po "rozpadzie" województw (1999r.) moja Komenda Wojewódzka Policji także przestała istnieć - zaproponowano mi pracę w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu, gdzie do lutego 2011 roku pracowałem. 25 lutego 2011 roku w stopniu nadkomisarza (odpowiednik kapitana) przeszedłem na zasłuzoną emeryturę. W dalszym ciągu informatyka bawi mnie i odkrywam w niej coraz to nowsze rozwiązania i możliwości, a to jest najważniejsze.
Kliknij, aby edytować treść...
Kreator www - przetestuj za darmo